Mariusz Prowaźnik

o programowaniu w Javie, Scali i Clojure.


Krzywa możliwości produkcyjnych a tworzenie oprogramowania

Okazuje się, że dylematy trapiące wielu programistów, znane są ekonomistom nie od dziś. Na przykładzie armat i masła P. Samuelson w swoim podręczniku ekonomii tłumaczy pojęcie krzywej możliwości produkcyjnych.

Obrazuje ona wybór, jaki ma społeczeństwo decydując, jakie nakłady przeznaczyć na obronę kraju, a jakie na dobra konsumpcyjne. Im więcej na dobra konsumpcyjne, tym przyjemniej się żyje, ale i zwiększa się ryzyko, że to się skończy z wkroczeniem do kraju wrogich wojsk. Tu powinna być widoczna pierwsza analogia do tworzenia oprogramowania, gdzie można się skupić na szybkim dostarczaniu dóbr w postaci nowych funkcjonalności, ryzykując, że nagle przestanie być przyjemnie na skutek fatalnego błędu na serwerze produkcyjnym.


Nakłady używane do produkowania czegokolwiek dzielą się na trzy kategorie: praca ludzi, ziemia i zasoby naturalne, oraz kapitał. Kapitałem nazywamy różne rzeczy już wytworzone, które można użyć do wytworzenia innych (również niematerialne), np traktory, huty, technologia, ewentualnie kasa, za którą można to wszystko kupić.

Nasuwa się pytanie: ile nakładów przeznaczyć na produkcję teraz, a ile na inwestycje kapitałowe, które sprawią, że w przyszłości będzie można wyprodukować więcej? Oczywiste jest, jaką rolę w projektach IT gra praca ludzi, oraz ziemia i zasoby naturalne (żeby uprawiać niezbędną programiście kawę). Czym jest w tym kontekście kapitał też nietrudno odgadnąć - "technologia", jakość kodu, testy automatyczne, dokumentacja, ciągła integracja, "one-click deployment", itd ... Trudniej określić jaka jest miara wartości na obu osiach wykresu, jak to przełożyć na pieniądze ...

"Working tommorow for better today" Ludzie zaciągają kredyty na mieszkania, a programiści tzw. dług techniczny. Pieniądze na mieszkanie w ramach kredytu "daje" bank i to bank na tym zarabia. U kogo zaciągany jest dług techniczny? Kto na tym zarabia? Zadłużanie się w tym przypadku jest odwrotnością inwestycji kapitałowych i polega na tym, że nakłady niezbędne do utrzymania istniejącego kapitału (np naprawy traktorów, konserwacji maszyn, refaktoryzacja kodu) przeznacza się na bieżącą konsumpcję, przez co w przyszłości będzie można wyprodukować mniej. Chyba, że zaciągnie się kolejny dług, ale tam gdzie zbyt długo narasta dług, tam są bankructwa ...

a tam gdzie bankructwa, tam instrumenty pochodne typu Credit Default Swap, oraz oparte na nich indeksy, oraz opcje na te indeksy ... nie, proszę, nie idźmy tą drogą ...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz